Lokalna ekipa od opróżniania mieszkań, domów, piwnic i lokali w województwie kujawsko-pomorskim. Własny transport, własni ludzie, faktura VAT.
Zajmujemy się opróżnianiem mieszkań, domów, piwnic, strychów, garaży, działek i lokali użytkowych na terenie całego województwa kujawsko-pomorskiego. Pracujemy własną ekipą i własnym transportem — bez podwykonawców.
Do każdego zlecenia podchodzimy indywidualnie. Segregujemy to, co wynosimy — rzeczy nadające się do dalszego użytku trafiają do skupu lub na cele charytatywne, resztę utylizujemy zgodnie z przepisami. Cenę podajemy przed rozpoczęciem prac i się ona nie zmienia.
Zgłoszenia przyjmujemy telefonicznie i przez WhatsApp. Wiele zleceń realizujemy bez konieczności obecności właściciela na miejscu — szczególnie przy opróżnianiu mieszkań po zmarłych, gdzie rodzina często mieszka w innym mieście.
W tej branży najłatwiej trafić na kogoś, kto wycenia przez telefon, na miejscu dopisuje kolejne pozycje, a rzeczy wywozi na pierwszy z brzegu dziki wysyp. Wiele osób kojarzy opróżnianie mieszkań właśnie tak. My działamy inaczej, bo z tego żyjemy i chcemy, żeby ktoś nas polecił sąsiadowi.
Ta sama ekipa od wyceny do końca. Nie zlecamy roboty dalej. Wiesz, kto przyjedzie, jakim busem i o której. Zdarza się, że ta sama osoba robi oględziny, a potem stoi przy załadunku.
Cena bez dopłat po fakcie. To, co ustalimy przed startem, jest kwotą końcową. Jeśli rzeczy jest wyraźnie więcej niż na zdjęciach, mówimy o tym wcześniej, a decyzja jest Twoja.
Nie musisz być na miejscu. Większość klientów mieszka gdzie indziej, czasem w innym kraju. Robimy dokumentację zdjęciową, a jeśli chcesz, możemy zadzwonić w trakcie i zapytać o rzecz, której nie jesteśmy pewni.
Legalna utylizacja. Odpady trafiają tam, gdzie powinny. Nie wyrzucamy niczego do lasu ani do cudzych kontenerów, bo to prosta droga do problemów dla zleceniodawcy, którego dane są w umowie.
Faktura VAT na każde zlecenie. Dla wspólnot, zarządców, biur nieruchomości i firm to warunek. Dla osób prywatnych to po prostu potwierdzenie, że wszystko było zrobione oficjalnie.
Poniżej cztery sytuacje, z którymi dzwonią do nas najczęściej. Nie są to opinie klientów, tylko opis tego, jak takie zlecenia zwykle wyglądają.
Po śmierci rodzica dzieci są rozproszone po Polsce, czasem za granicą. Umawiamy się na rozmowę wideo albo zdjęcia, ustalamy, co zostaje, i przekazujemy im zdjęcia dokumentów oraz pamiątek przed wywozem reszty. Klucze zostają u sąsiada lub w skrzynce.
Komornik przekazał klucze, w mieszkaniu zostały meble, śmieci, czasem zwierzęta. Wchodzimy na podstawie protokołu, opróżniamy lokal i wystawiamy fakturę VAT wspólnocie. Zwykle to jeden lub dwa dni.
Kupujący chcą zobaczyć puste wnętrze, a pośrednik umówił sesję zdjęciową. Ustalamy termin tak, żeby ekipa skończyła dzień przed sesją. Jeśli chcesz zostawić kuchnię albo szafy wnękowe, zaznaczamy to na starcie.
Tu nikt nie wie, co dokładnie jest w środku, bo od lat nikt tam nie zaglądał. Robimy oględziny, wyceniamy całość i pracujemy etapami: najpierw dom, potem budynki gospodarcze. Część rzeczy okazuje się warta zachowania i wtedy odkładamy ją osobno.
Sposób pracy zależy od budynku bardziej niż od samego mieszkania. Ta sama szafa w bloku z windą towarową wychodzi w kilka minut, a w kamienicy bez windy trzeba ją rozłożyć i znosić po kawałku.
Nie wyrzucamy wszystkiego do jednego kontenera. Rzeczy wynoszone z mieszkania dzielimy jeszcze na miejscu, bo od tego zależy i koszt, i to, czy wszystko trafi tam, gdzie powinno.
Po zakończeniu przesyłamy zdjęcia opróżnionego lokalu. Jeśli zarządca, wspólnota albo kupujący potrzebują potwierdzenia, że sprzątnięte zostało wszystko, masz je od ręki.
Poniżej największe miasta regionu — jeśli Twojej miejscowości nie widzisz, to i tak prawdopodobnie do niej dojedziemy.
Nie widzisz swojej miejscowości? W zdecydowanej większości przypadków i tak jesteśmy w stanie zorganizować realizację — zadzwoń i zapytaj, dojazd ustalamy indywidualnie w granicach województwa.