Opróżnienie domu przed sprzedażą
Dom pełen rzeczy zbieranych latami, a kupujący mają go zobaczyć. Po jednym dniu pracy został pusty budynek i czysty podjazd.
Zobacz realizację →Mieszkania · domy · piwnice · garaże · lokale
Opróżniamy mieszkania, domy, piwnice, strychy, garaże, działki i lokale użytkowe w całym województwie kujawsko-pomorskim. Wycena po zdjęciach, termin zwykle w 24–48 godzin, Ty nie musisz być na miejscu.

Dom pełen rzeczy zbieranych latami, a kupujący mają go zobaczyć. Po jednym dniu pracy został pusty budynek i czysty podjazd.
Zobacz realizację →Wzdłuż budynku zalegał gruz, styropian i worki po pracach wykończeniowych. Teren wrócił do użytku, a odpady wyjechały legalnie.
Zobacz realizację →Stare meble, pralka i resztki po częściowym demontażu. Mieszkanie opróżnione tak, żeby ekipa remontowa mogła wejść od razu.
Zobacz realizację →Dziewięć usług. Każdą realizujemy własną ekipą i własnym transportem.
Zaczynamy od najcięższych elementów: szafy, wersalki, lodówka, pralka, zabudowa kuchenna. Gdy ekipa ma już wolne przejście, reszta idzie szybciej. Wszystko ląduje w busie albo, przy większych zleceniach, w kontenerze podstawionym pod dom. Pracujemy w rękawicach i osłaniamy klatkę schodową, żeby po nas nie zostały ślady na ścianach.
Nie zabieramy wszystkiego na jedną stertę. Dokumenty, zdjęcia, biżuteria i pamiątki odkładamy osobno i oddajemy rodzinie. Meble i sprzęt w dobrym stanie idą do skupu albo do potrzebujących. Reszta jest sortowana według rodzaju odpadu. Taki podział jest wymagany przepisami, ale przede wszystkim pozwala obniżyć koszt zlecenia.
Przed remontem albo sprzedażą często trzeba zdjąć też to, co jest przykręcone do ścian: szafki kuchenne, szafy wnękowe, boazerię, karnisze, stare panele. Robimy to w ramach jednego wyjazdu, żeby ekipa remontowa lub nowy właściciel dostali czysty lokal.
Po wyniesieniu zamiatamy i odkurzamy, żeby lokal dało się oddać albo pokazać kupującemu. To nie jest generalne sprzątanie z myciem okien, ale mieszkanie nie wygląda jak po przeprowadzce z rozsypanymi śmieciami. Na koniec robimy zdjęcia każdego pokoju i wysyłamy je Tobie razem z fakturą.
Każda wygląda trochę inaczej — czasem to pośpiech, czasem żałoba, czasem zwykły remont.
Poniżej cztery sytuacje, z którymi dzwonią do nas najczęściej. Nie są to opinie klientów, tylko opis tego, jak takie zlecenia zwykle wyglądają.
Po śmierci rodzica dzieci są rozproszone po Polsce, czasem za granicą. Umawiamy się na rozmowę wideo albo zdjęcia, ustalamy, co zostaje, i przekazujemy im zdjęcia dokumentów oraz pamiątek przed wywozem reszty. Klucze zostają u sąsiada lub w skrzynce.
Komornik przekazał klucze, w mieszkaniu zostały meble, śmieci, czasem zwierzęta. Wchodzimy na podstawie protokołu, opróżniamy lokal i wystawiamy fakturę VAT wspólnocie. Zwykle to jeden lub dwa dni.
Kupujący chcą zobaczyć puste wnętrze, a pośrednik umówił sesję zdjęciową. Ustalamy termin tak, żeby ekipa skończyła dzień przed sesją. Jeśli chcesz zostawić kuchnię albo szafy wnękowe, zaznaczamy to na starcie.
Tu nikt nie wie, co dokładnie jest w środku, bo od lat nikt tam nie zaglądał. Robimy oględziny, wyceniamy całość i pracujemy etapami: najpierw dom, potem budynki gospodarcze. Część rzeczy okazuje się warta zachowania i wtedy odkładamy ją osobno.
Zajmujemy się opróżnianiem mieszkań, domów, piwnic, strychów, garaży, działek i lokali użytkowych na terenie całego województwa kujawsko-pomorskiego. Nie jesteśmy pośrednikiem, który zleca robotę dalej — pracujemy własną ekipą i własnym transportem, więc wiemy dokładnie, kto i kiedy pojawi się pod Twoimi drzwiami.
Większość zgłoszeń dotyczy sytuacji, w których czas ma znaczenie: mieszkanie po zmarłym trzeba zwolnić przed upływem terminu, po eksmisji lokal czeka na nowego najemcę, przed remontem ekipa budowlana już ma zarezerwowany termin. Dlatego standardowo działamy w 24–48 godzin od pierwszego kontaktu, a w pilnych sprawach staramy się być na miejscu tego samego dnia.
Segregujemy to, co wynosimy. Meble i sprzęty nadające się do dalszego użytku trafiają do skupu albo na cele charytatywne — to często pozwala obniżyć końcowy koszt zlecenia. Resztę utylizujemy zgodnie z przepisami, bez wywożenia na dziki wysyp.
Nie wyrzucamy wszystkiego do jednego kontenera. Rzeczy wynoszone z mieszkania dzielimy jeszcze na miejscu, bo od tego zależy i koszt, i to, czy wszystko trafi tam, gdzie powinno.
Po zakończeniu przesyłamy zdjęcia opróżnionego lokalu. Jeśli zarządca, wspólnota albo kupujący potrzebują potwierdzenia, że sprzątnięte zostało wszystko, masz je od ręki.
Większość zleceń da się załatwić telefonicznie, od pierwszego kontaktu do odebrania kluczy.
Dzwonisz albo piszesz — opisujesz krótko, co jest w lokalu i czego potrzebujesz.
Przesyłasz kilka zdjęć przez WhatsApp albo e-mail — to wystarczy do wstępnej wyceny.
Na podstawie zdjęć podajemy orientacyjną cenę i ustalamy, kiedy przyjeżdżamy.
Klucze możesz zostawić u sąsiada, w skrzynce, albo umówić się z nami na miejscu.
Wynosimy, segregujemy i wywozimy — zwykle w jeden dzień, przy większych zleceniach w dwa.
Po zakończeniu przesyłamy zdjęcia opróżnionego lokalu i wystawiamy fakturę VAT.
Cennika z jedną kwotą za metr nie ma i nie będzie, bo dwa mieszkania o tym samym metrażu potrafią różnić się o pół dnia pracy. Jedno ma pusty przedpokój i kilka mebli. W drugim od piwnicy po sufit stoją rzeczy zbierane przez czterdzieści lat. Dlatego wycenę robimy na podstawie zdjęć, a przy większych zleceniach po oględzinach, i podajemy ją z góry.
Kwota, którą usłyszysz przed rozpoczęciem prac, jest ostateczna. Jeśli na miejscu okaże się, że rzeczy jest wyraźnie więcej niż na zdjęciach, mówimy o tym zanim ruszymy z wynoszeniem, nie po wszystkim.
Nie musisz nic segregować ani pakować. To tylko kilka spraw, które oszczędzają czas i nerwy.
Dowody, akty, umowy, biżuteria, gotówka, zdjęcia rodzinne. Jeśli nie możesz być na miejscu, poproś kogoś zaufanego o zabranie ich wcześniej albo powiedz nam, gdzie zwykle się chowa takie rzeczy. Sprawdzamy kieszenie, książki i szuflady, bo pieniądze znajdują się w najdziwniejszych miejscach.
Jedna szafa, kilka obrazów, zegar po dziadku. Wystarczy krótka wiadomość albo oznaczenie kartką. Reszta może zostać tak, jak stoi.
Klucze możesz przekazać osobiście, zostawić u sąsiada albo w skrzynce. Przy kamienicach i wspólnotach przydaje się kod do domofonu i informacja, czy działa winda.
Jeśli pod klatką trudno zaparkować, daj znać wcześniej. Czasem wystarczy poprosić sąsiada o zwolnienie miejsca albo zgłosić zarządcy krótkie zajęcie podjazdu.
W większych budynkach warto uprzedzić administrację, że w danym dniu będą wynoszone meble. Unika się dzięki temu pytań sąsiadów o to, co się dzieje na klatce.
Prąd i woda przydają się do sprzątania po opróżnieniu. Jeśli zostały odcięte, powiedz nam o tym przy wycenie.
Sposób pracy zależy od budynku bardziej niż od samego mieszkania. Ta sama szafa w bloku z windą towarową wychodzi w kilka minut, a w kamienicy bez windy trzeba ją rozłożyć i znosić po kawałku.
W tej branży najłatwiej trafić na kogoś, kto wycenia przez telefon, na miejscu dopisuje kolejne pozycje, a rzeczy wywozi na pierwszy z brzegu dziki wysyp. Wiele osób kojarzy opróżnianie mieszkań właśnie tak. My działamy inaczej, bo z tego żyjemy i chcemy, żeby ktoś nas polecił sąsiadowi.
Ta sama ekipa od wyceny do końca. Nie zlecamy roboty dalej. Wiesz, kto przyjedzie, jakim busem i o której. Zdarza się, że ta sama osoba robi oględziny, a potem stoi przy załadunku.
Cena bez dopłat po fakcie. To, co ustalimy przed startem, jest kwotą końcową. Jeśli rzeczy jest wyraźnie więcej niż na zdjęciach, mówimy o tym wcześniej, a decyzja jest Twoja.
Nie musisz być na miejscu. Większość klientów mieszka gdzie indziej, czasem w innym kraju. Robimy dokumentację zdjęciową, a jeśli chcesz, możemy zadzwonić w trakcie i zapytać o rzecz, której nie jesteśmy pewni.
Legalna utylizacja. Odpady trafiają tam, gdzie powinny. Nie wyrzucamy niczego do lasu ani do cudzych kontenerów, bo to prosta droga do problemów dla zleceniodawcy, którego dane są w umowie.
Faktura VAT na każde zlecenie. Dla wspólnot, zarządców, biur nieruchomości i firm to warunek. Dla osób prywatnych to po prostu potwierdzenie, że wszystko było zrobione oficjalnie.
Zdjęcie prosto z telefonu ekipy, nie z sesji studyjnej — tak wygląda większość naszych realizacji.
Przed
PoPoniżej największe miasta regionu — jeśli Twojej miejscowości nie widzisz, to i tak prawdopodobnie do niej dojedziemy.
Nie widzisz swojej miejscowości? W zdecydowanej większości przypadków i tak jesteśmy w stanie zorganizować realizację — zadzwoń i zapytaj, dojazd ustalamy indywidualnie w granicach województwa.
Nie ma jednej stawki, bo zależy od ilości rzeczy, piętra, windy, dojazdu i rodzaju odpadów. Wycenę robimy po zdjęciach, bezpłatnie, i podajemy z góry. Ta kwota jest ostateczna.
Nie. Mieszkanie może zostać dokładnie tak, jak jest — nic nie musisz segregować, pakować ani wynosić samodzielnie. Zajmujemy się wszystkim od początku do końca.
Tak — to jeden z najczęstszych scenariuszy. Wystarczy przesłać kilka zdjęć, ustalić zakres prac i termin, a klucze zostawić u sąsiada, w skrzynce albo umówić się z nami bezpośrednio.
Standardowo w ciągu 24–48 godzin od potwierdzenia terminu. Przy pilnych sprawach — po zgonie, eksmisji — staramy się dojechać tego samego lub następnego dnia.
Dwupokojowe to zwykle 3–5 godzin pracy ekipy dwu- lub trzyosobowej. Trzypokojowe z piwnicą albo dom z garażem to często cały dzień, czasem dwa. Dokładny czas podajemy przy wycenie.
Segregujemy to, co wynosimy. Rzeczy nadające się do dalszego użytku trafiają do skupu lub na cele charytatywne, sprzęt elektroniczny do punktów zbiórki, chemia do PSZOK, resztę utylizujemy zgodnie z przepisami.
Odkładamy je osobno i oddajemy Tobie albo wskazanej osobie. Przeglądamy szuflady, książki i kieszenie w ubraniach właśnie po to, żeby nic wartościowego nie trafiło do kontenera.
Tak. Wystarczy zaznaczyć przy wycenie, co ma zostać, a wszystko inne wywozimy. Przy sprzedaży mieszkania często zostają szafy wnękowe i kuchnia.
Tak, to częste zlecenia. Nie oceniamy i nie komentujemy. Przy takich mieszkaniach ekipa jest większa, a wycenę robimy po zdjęciach albo oględzinach, bo zakres trudno oszacować z opisu.
Tak. Opróżniamy piwnice, garaże, strychy, altany i inne pomieszczenia gospodarcze — samodzielnie albo razem z całym mieszkaniem czy domem.
Tak, wystawiamy faktury VAT — ważne szczególnie dla zarządców nieruchomości, wspólnot i firm.
Zdarza się to w lokalach, które długo stały puste lub zaniedbane. W takich przypadkach współpracujemy ze specjalistami od dezynsekcji i deratyzacji z SzkodnikOff — możemy to skoordynować razem z opróżnianiem.
Tak. Powyżej wymieniamy największe miasta regionu, ale realizujemy zlecenia w całym województwie kujawsko-pomorskim — zadzwoń i zapytaj o swoją miejscowość.